River BendpNajpierw ryzyko, potem wykres. Lista kursów

Część II. Kursy

Czytanie wykresów cenowych

Początkujący · 6 tygodni · Samodzielnie

Uczymy odczytywać świece, interwały i podstawowe formacje ceny. Kto rozumie, co pokazuje wykres, łatwiej dostrzega, czego on nie pokazuje.

Po kursie potrafisz

  • Odczytaj otwarcie, zamknięcie i zakres świecy
  • Porównaj ten sam rynek na różnych interwałach
  • Zaznacz szczyty i dołki bez dopasowywania ich do tezy
  • Opisz wykres słowami, zanim go ocenisz

Moduły

  1. Anatomia świecyKorpus, cienie i to, co mówią o sesji.
  2. Interwały czasoweDlaczego ten sam rynek wygląda inaczej na każdym interwale.
  3. Skala i oś cenySkala liniowa i logarytmiczna oraz złudzenia, które tworzą.
  4. Szczyty i dołkiJak konsekwentnie zaznaczać punkty zwrotne na wykresie.
  5. Opis zamiast prognozyĆwiczenie pisemnego opisu wykresu bez przewidywania ruchu.

Wykres cenowy to zapis przeszłych transakcji, nic więcej. Na tym kursie uczymy się go czytać tak, jak czyta się dokumentację techniczną: powoli, z ołówkiem w ręku i ze sporą nieufnością wobec własnych pierwszych wrażeń. Zaczynamy od budowy świecy japońskiej (otwarcie, maksimum, minimum, zamknięcie), przechodzimy przez wykres liniowy i słupkowy OHLC, a potem pokazujemy, dlaczego ten sam ruch wygląda zupełnie inaczej na interwale piętnastominutowym i tygodniowym. Dużo miejsca poświęcamy skali logarytmicznej i wolumenowi. Osobno omawiamy luki cenowe, które potrafią całkowicie zniekształcić obraz.

Najpierw pytanie o ryzyko, potem o kierunek

Zanim zapytasz, dokąd pójdzie cena, zapytaj, w którym miejscu Twoja interpretacja przestaje być prawdziwa. Każdy odczyt wykresu kończymy wskazaniem poziomu unieważnienia, czyli punktu, w którym przyjęta hipoteza okazuje się błędna. To odwraca kolejność, do której przyzwyczaja większość poradników. Formacje typu głowa z ramionami czy flaga omawiamy, owszem, ale głównie po to, żeby pokazać, jak często zawodzą i jak łatwo dopasować je do przypadkowego szumu, kiedy patrzy się na wykres już po fakcie.

Pracujemy na archiwalnych danych bez podpisów, żeby ograniczyć efekt wiedzy wstecznej. Dostajesz fragment wykresu ucięty w losowym miejscu, opisujesz, co widzisz, wyznaczasz strefy wsparcia i oporu, a dopiero potem odsłaniamy dalszy ciąg. Bywa to lekcją pokory. Uczymy też oddzielać obserwację („zamknięcie poniżej minimum z poprzednich sesji”) od interpretacji („sprzedający przejęli kontrolę”), bo mylenie tych dwóch rzeczy jest jednym z najczęstszych błędów, jakie widzimy u osób uczących się analizy samodzielnie.

Kurs ma charakter wyłącznie edukacyjny. Nie podajemy sygnałów, nie wskazujemy instrumentów do kupna ani sprzedaży i nie obiecujemy żadnych wyników. Dostajesz warsztat: słownik pojęć z ćwiczeniami oraz nawyk zadawania sobie niewygodnych pytań, zanim cokolwiek zrobisz na rachunku. Długie jesienne wieczory, kiedy po siedemnastej robi się ciemno, są do takiej pracy całkiem dobrym czasem.

wejścieryzykowielkość pozycji
Rys. 1.1Ten sam budżet ryzyka, inna wielkość pozycji.