River BendpNajpierw ryzyko, potem wykres. Lista kursów

Część II. Kursy

Dziennik decyzji

Początkujący · 4 tygodnie · Samodzielnie

Projektujemy dziennik, który zapisuje powód decyzji, ryzyko i przebieg, a nie tylko wynik. Bez zapisu trudno odróżnić błąd od zwykłej niepewności.

Po kursie potrafisz

  • Zapisz plan decyzji przed jej podjęciem
  • Zanotuj ryzyko w jednostkach i procentach kapitału
  • Oceń decyzję niezależnie od jej wyniku
  • Przeprowadź miesięczny przegląd zapisów

Moduły

  1. Budowa dziennikaPola, które naprawdę warto wypełniać przy każdej decyzji.
  2. Zapis przed decyzjąPlan, powód i punkt unieważnienia spisane z wyprzedzeniem.
  3. Decyzja a wynikDobra decyzja może zakończyć się stratą i odwrotnie.
  4. Przegląd okresowyJak czytać własne zapisy bez szukania winnych.

Ten kurs uczy jednej rzeczy: zapisywać decyzję, zanim ją podejmiesz. Brzmi banalnie. W praktyce większość ludzi zapisuje tylko wynik, a wynik niewiele mówi o jakości decyzji. Dobra decyzja może skończyć się stratą, zła może przez jakiś czas przynosić zysk, i bez notatek z chwili wejścia nie odróżnisz jednego od drugiego. Dlatego zaczynamy od szablonu wpisu, który wypełniasz przed otwarciem pozycji, a nie po fakcie, kiedy pamięć już zdążyła wszystko ładnie poukładać.

Najpierw strata, potem reszta

Każdy wpis w naszym szablonie zaczyna się od pytania, ile możesz stracić i w którym miejscu Twoja hipoteza przestaje być prawdziwa. Dopiero potem opisujesz powód wejścia. Uczymy liczyć ryzyko na pojedynczą pozycję jako procent kapitału, wyznaczać poziom unieważnienia scenariusza i wyrażać każdy rezultat w jednostkach ryzyka (R), a nie w złotówkach. Takie ujęcie odcina emocje związane z kwotą i pozwala porównywać transakcje różnej wielkości. Omawiamy też wskaźniki, które mierzą przebieg pozycji, a nie tylko jej finał: maksymalne niekorzystne odchylenie (MAE) i maksymalne korzystne odchylenie (MFE). Pokazują one, czy Twoje poziomy obronne mają sens, czy są ustawiane na oko.

Druga część kursu dotyczy przeglądu. Notatki, do których nikt nie wraca, to strata czasu. Proponujemy stały rytm: krótki przegląd tygodniowy i dłuższy miesięczny, z podziałem błędów na kategorie, na przykład odstępstwo od planu, zła wielkość pozycji, wejście bez spełnionych warunków, przedwczesne zamknięcie. Uczymy, jak policzyć wartość oczekiwaną na własnych danych i dlaczego kilkanaście wpisów to wciąż za mała próba, żeby cokolwiek ogłaszać. Sceptycyzm wobec własnych statystyk jest tu ćwiczeniem, nie pozą.

Nie dajemy sygnałów ani gotowych strategii. Nie obiecujemy też, że dziennik coś Ci zarobi. To narzędzie do mierzenia własnego procesu, nic więcej. Pracujemy na arkuszu kalkulacyjnym, bo każdy go ma i każdy może sprawdzić formuły. Jeśli ktoś woli zeszyt w kratkę, prowadzony wieczorem przy kuchennym stole, też da radę. Liczy się regularność i uczciwość wpisów, a te zależą wyłącznie od Ciebie.

wejścieryzykowielkość pozycji
Rys. 5.1Ten sam budżet ryzyka, inna wielkość pozycji.